3. Przeszczep szpiku kostnego

Przeszczepy szpiku kostnego dzielą się na dwa rodzaje:

Autologiczne - kiedy choremu podaje się jego własny szpik.
Jednym słowem, pacjent jest jednocześnie dawcą i biorcą szpiku.
W tym wypadku przeszczepienie szpiku umożliwia podanie bardzo wysokich dawek leków (megachemioterapia), które mają zniszczyć komórki nowotworowe.
Szpik pobiera się przed megachemioterapią w okresie „remisji” choroby, czyli wtedy, kiedy dostępnymi metodami nie wykrywamy komórek nowotworowych.
Potocznie mówimy wtedy o „cofnięciu się” choroby.
Podane leki niszczą rezydualne komórki nowotworowe ale również powodują trwałe uszkodzenie pozostałego szpiku.
Wtedy też ponownie przetacza się choremu jego własny, prawidłowo funkcjonujący szpik, pobrany w czasie remisji.

Allogeniczne - gdy szpik pochodzi od innej osoby – dawcy rodzinnego lub niespokrewnionego.
W tym przypadku , przed zabiegiem transplantacji, pacjent również otrzymuje bardzo wysokie dawki leków, a czasem dodatkowo wykonuje się napromieniowanie całego ciała.
Takie leczenie, po pierwsze niszczy szpik kostny biorcy i robi miejsce dla obcego szpiku, a ponadto również niszczy komórki nowotworowe.

 

Przeszczepianie szpiku polega na dożylnym podaniu komórek krwiotwórczych choremu, które później wraz z krwią, trafiają do jam szpikowych kości. Zabieg ten trwa kilkadziesiąt minut i wygląda jak zwykła kroplówka.
Ale kroplówka, która decyduje o życiu człowieka.
Dzieje się tak dlatego, ponieważ własny szpik chorego przed podaniem szpiku obcego, musi zostać całkowicie zniszczony. W ten sposób chory zostaje całkowicie pozbawiony układu odpornościowego i jest bezbronny wobec najmniejszych nawet infekcji.
Proces ten nazywany jest fachowo ablacją szpiku i ma na celu zniszczenie nie tylko własnego szpiku pacjenta ale także komórek nowotworowych.
By do tego doprowadzić stosuje się napromieniowanie całego ciała oraz leki cytotoksyczne. Ta brutalna ingerencja w organizm człowieka powoduje ciężkie ale na szczęście odwracalne objawy uboczne. Najczęściej są to silne wymioty, wypadanie włosów, utrata smaku, zaburzenie koordynacji ruchów, zapalenie spojówek i zapalenie skóry. Możliwe jest także krwotoczne zapalenie pęcherza moczowego, połączone z krwiomoczem.
Leczenie przygotowawcze jest niestety dość trudne do przetrwania dla pacjenta ale niestety konieczne . Stanowi warunek do podjęcia zabiegu przeszczepu szpiku kostnego.

 

Chory po przeszczepie musi przebywać w całkowitej izolacji, żyjąc w jałowym środowisku, bez kontaktu z otoczeniem. Nawet podawany pokarm musi być zupełnie wyjałowiony. Pacjent przebywa w pokoju, w którym powietrze zostaje całkowicie wyjałowione, przepuszczane jest przez specjalne filtry zatrzymujące bakterie, wirusy i grzyby.
Personel zawsze musi zakładać całkowicie sterylną odzież, maski i rękawiczki, a kontakt z pacjentem jest ograniczony do minimum.
Mimo to infekcje ze zdwojoną siłą atakują bezbronny organizm. Bardzo często bakterie, wirusy czy grzyby żyjące w organizmie biorcy, w normalnych warunkach niegroźne, teraz stają się najgorszym przeciwnikiem. Najczęściej są to gronkowce, wirus opryszczki, półpaśca, cytomegalii, drożdżaki.
Dlatego też biorca przez długi czas po przeszczepie musi przyjmować antybiotyki, leki przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe.

Przeszczep przeciwko gospodarzowi (GvHD)

Nowe, białe krwinki pojawiające się we krwi pacjenta są sygnałem, iż szpik po przetoczeniu zasiedlił przestrzenie szpikowe i rozpoczął się proces odtwarzania prawidłowej populacji komórek krwi. Następuje on najczęściej 2-4 tygodnie od momentu podania kroplówki ze szpikiem. W tym okresie najpoważniejszym zagrożeniem jest choroba zwana „chorobą przeszczep przeciwko gospodarzowi”. Szpik dawcy „odkrywa” iż znajduje się w obcym organizmie i postanawia się bronić.
To tak jakby szpik chciał „odrzucić” odrzucił organizm, w którym nagle się znalazł.
Niezależnie od zawsze prowadzonej profilaktyki tego powikłania „choroba przeszczep przeciwko gospodarzowi” występuje u około 80% chorych i ma różny przebieg. Zdarza się niestety, że przyjmując ostrą postać może stać się przyczyną śmierci pacjenta. Dlatego też w wypadku wystąpienia tej choroby, pacjent musi przyjmować dodatkowe leki immunosupresyjne (osłabiające odporność), w tym często duże dawki sterydów.
Czasami „choroba przeszczep przeciwko gospodarzowi” przyjmuje postać przewlekłą i występuje przez całe życie pacjenta. Może się okresowo zaostrzać lub przebiegać progresywnie.
Najczęściej jednak, dzięki odpowiedniemu leczeniu, „chorobę przeszczep przeciwko gospodarzowi” można skutecznie powstrzymać, przeszczepione komórki dawcy stają się tolerancyjne w stosunku do tkanek biorcy, a chory powoli wraca do normalnego życia.

 

 

 

Źródło: Fundacja Urszuli Jaworskiej, http://www.fundacjauj.pl

 

JAK TO BYŁO U NAS? :

Kacperek został zakwalifikowany do przeszczepu w pierwszym miesiącu leczenia. Jego odpowiedź na wstępne leczenie była bardzo zła. Organizm Kacpra nie zareagował na leczenie sterydami i na pierwszą chemioterapię.  Gdy uzyskał remisję w 33 dobie leczenia rozpoczęto procedurę poszukiwania dawcy dla naszego synka. Jako, że Kacper nie ma rodzeństwa,a my rodzice nie jesteśmy zgodni antygenowo (dziecko zazwyczaj dziedziczy po połowie genów od każdego rodzica, bardzo rzadko zdarza się kiedy to rodzic jest dawcą) konieczne było znalezienie bliźniaka genetycznego by nasz synek mógł żyć. Poszukiwania nie trwały długo i już 19 stycznia 2011 roku znalazła się pierwszy dawca dla Kacperka. Przeszczep szpiku planowany był na przełom maja i czerwca 2011 roku. Niestety na 3 tygodnie przed planowaną transplantacją z niewiadomych przyczyn utraciliśmy dawcę dla naszego synka. W rezultacie przeszczep odbył się 22 lipca 2011 roku,a swój szpik oddała kobieta- Anioł z Niemiec.

Na ok. miesiąc przed przeszczepem Kacper miał wykonane szereg najdokładniejszych badań, by w okresie całkowitej aplazji (kiedy to organizm nie ma ani jednej komórki do obrony) uniknąć śmiertelnych powikłań.  Na 7 dni przed transplantacją rozpoczęto podawanie mega chemioterapii, która miała na celu całkowite wyniszczenie szpiku Kacperka i tym samym przygotowanie jego organizmu na przyjęcie „nowego”. Dzień rozpoczęcia chemioterapii oznacza się jako -7 i rozpoczyna się odliczanie do przeszczepu. Dzień -1 to dzień w którym nie podaje się już chemii. W dniu 0, czyli w dniu przeszczepu (22.07.2011)  Kacperek w czterogodzinnej infuzji otrzymuje komórki macierzyste, pobrane dawcy z talerza kości biodrowej. W dniu przeszczepu Kacperek ma 100 leukocytów i przeniesiony zostaje na salę jałową. Wejście do sali możliwe jest tylko przy uprzedniej kąpieli na oddziale założeniu odzieży sterylnej,a dodatkowo w śluzie izolatki ubiera się sterylne fartuchy, maski, czepki, ochraniacze na buty,a personel dodatkowo ubiera sterylne rękawiczki. Od tego momentu do tego, w którym pojawi się bezpieczna ilość leukocytów panuje absolutny reżim sanitarny. Każda nawet najmniejsza bakteria dla organizmu kompletnie pozbawionego odporności może być śmiertelna.  Pacjent ma dietę bezglutenową, bezmleczną, jałową…

Pierwsze leukocyty u Kacperka pojawiają się w 13 dobie po przeszczepie i oznaczają, że szpik dawcy się wszczepił i podjął pracę.

Do 3 tygodni od przeszczepu Kacper przechodzi przez terapię książkowo. Po tym czasie zaczynają się schody i do ponad pół roku po przeszczepie Kacperek intensywnie walczy z powikłaniami poprzeszczepowymi.

Kacper przeszedł m. in: zakażenia bakteriami (clostridium, pseudomonas), kilkakrotną reaktywację wirusa cytomegalii, chorobę „przeszczep przeciwko gospodarzowi” pierwszego stopnia, hemosyderozę wtórną- przeładowanie organizmu żelazem (spowodowaną licznymi transfuzjami krwi podczas leczenia białaczki), zaburzenia pracy hormonu nadnerczy powodującą niedokrwistość, operację ziarniaka wargi górnej, uszkodzenie wątroby,a także liczne infekcje spowodowane upośledzeniem odporności.

Kacper lek immunosupresyjny (podtrzymujący przeszczep) otrzymywał przez nie całe 7 miesięcy. Jako, że nie tolerował Cyclosporyny, przyjmował lek z Tacrolimusem-  Prograf.

W każdym badaniu szpiku stwierdzano chimeryzm 100%, czyli 100% komórek dawcy w szpiku.

Pierwszy raz po przeszczepie Kacper opuścił szpital i pojechał do domu 9 września 2011 roku, czyli po prawie dwóch miesiącach od transplantacji.

 

Kacperkowi podano 387 ml komórek macierzystych, czyli szpiku kostnego dawcy w 4ro godzinnym wlewie, do wejścia centralnego.

 

"Nowy" szpik kostny Kacperka

„Nowy” szpik kostny Kacperka

Kacperek podczas przeszczepu szpiku kostnego

Kacperek podczas przeszczepu szpiku kostnego

 

One comment on “3. Przeszczep szpiku kostnego

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s